OCEAN 5 by QПШ ROBERT KUPISZ, lato 2017

2016-06-09 OCEAN 5 by QПШ ROBERT KUPISZ, lato 2017

Hasło ocean niesie za sobą… morze skojarzeń. To cała feeria barw, królestwo roślin i najróżniejszych stworzeń – zarówno prawdziwych, jak i mitycznych. To ludzie, dla których wielka woda jest miejscem pracy, ale i wypoczynku. To beztroskie wakacje, piaszczyste plaże, wschody i zachody słońca. Wszystko potraktowane oczywiście z typowym dla Kupisza dystansem, luzem i sporą dozą zabawy znajdziemy w najnowszej kolekcji projektanta. Nigdy nie ukrywał on, że polskie morze jest dla niego ważnym miejscem zarówno odpoczynku, jak i źródłem inspiracji. Po pięciu latach działalności nadszedł czas, żeby tej miłości dać kreatywny upust.


Już sama oprawa widowiska wywoływała uśmiech na twarzy: przyciemnione, błękitne światło, kolorowe fale, ryby i koniki morskie poruszające się w rytm żywiołowej muzyki Natalii Przybysz - w surowych wnętrzach Soho Factory robiło to podwójne wrażenie. Tym bardziej, że pokaz odbył się w industrialnej, wielkomiejskiej hali, w środku tygodnia pracy, przy parnej, dusznej pogodzie – każdy, widząc pierwsze modelki poruszające się energicznie po wybiegu, zamarzył o wakacjach, gdzieś na piaszczystej plaży Juraty albo Złotego Brzegu.


A kolekcja? Bardzo różnorodna i rozbudowana. Znalazło się w niej miejsce i dla eterycznych, sensualnych syren i dla kalifornijskich surferów. Były zarówno hipisowskie koronki i kaftany, jak i elementy militarne, inspirowane admiralskimi odznakami. Przez wybieg przeszli ratownicy, których życzylibyśmy sobie w polskiej wersji Słonecznego Patrolu, jak i silne, niezależne, współczesne kobiety. Przewinęły się zarówno płaszcze, jak i stroje kąpielowe, długie sukienki i sportowe bezrękawniki, zabudowane spodnie i krótkie mini kuszące frędzlami. Słowem – ocean pomysłów. Sylwetki zaproponowane przez Kupisza powinny zadowolić zarówno wiernych fanów sportowego sznytu marki, jak i zjednać mu nowych, hołdujących bardziej zwiewnym, eterycznym projektom klientów.


Kupisz postanowił też poeksperymentować z tkaninami – oprócz dobrze znanej szarej dzianiny i sportowych krojów, pojawiły się jedwabie i skóry. Obok oczywistych, oceanicznych granatów i błękitów, przewijały się inspirowane plażą beże i szarości, a kontrastowały z nimi korale i czerwienie typowe dla ratowników. Na nogach modelek mogliśmy podziwiać zarówno klapki, sportowe buty, jak i szpilki połączone z wysokimi skarpetami. Po raz kolejny Kupisz udowodnił, że w mieszaniu stylów i konwencji czuje się jak ryba w wodzie i nie ma sobie równych.


Czy następnego lata polska ulica będzie pulsować w rytm wybity kilka dni temu przez Kupisza? Trzymamy za to kciuki! Bo przydałoby nam się trochę więcej luzu i beztroski, którą OCEAN 5 by QПШ ROBERT KUPISZ wręcz kipi.