Jeśli komuś wydaje się, że w latach 1927-57 jeżdżono wolno jest w dużym błędzie - rekordy Mille Miglia

2016-05-01 Jeśli komuś wydaje się, że w latach 1927-57 jeżdżono wolno jest w dużym błędzie - rekordy Mille Miglia

Mille Miglia to wyścig niezwykły. Wiele można by mówić o jego atmosferze, prestiżu i wyjątkowych zawodnikach, którzy rok rocznie stają słynnej rampie w Brescii. Jednak wyścigi to również prędkość. Szczególnie w latach historycznego „Red Arrow” miała ona kluczowe znaczenie.
Wyścig na 1000 mil wystartował po raz pierwszy rankiem 26 marca 1927 roku. Od początku budził wielkie emocje i zainteresowanie pędzącymi samochodami. Już w trzeciej edycji wyścigu, w 1930 roku padł pierwszy rekord prędkości. Tazio Nuvolari przejechał trasę z Brescii do Rzymu i z powrotem ze średnią prędkością 100km/h co w owych czasach było wynikiem wręcz niewiarygodnym.
Przez następne lata rekordów prędkości padło wiele ale to ten z 1955 roku zyskał największą sławę. W tym roku Stirling Moss przejechał tysiąc milową trasę (1600 km) w mniej niż 10 godzin i 8 minut. Średnia prędkość tego przejazdu szokuje nawet dzisiaj - to 157 kilometrów na godzinę! Przypominamy: po publicznych i otwartych drogach! Oznacza to, że miejscami rekordzista poruszał się - jak sam opowiada - z prędkością bliską 300 km na godzinę.
Obecnie uczestnicy maksymalną prędkość zamienili na perfekcyjną regularność jazdy. Jednak mimo to emocje towarzyszące Mille Miglia pozostają takie jak w latach kiedy ścigano się z czasem.