1000 Miglia - Pod górę i w dół (dzień 3.)

2018-05-19 1000 Miglia - Pod górę i w dół (dzień 3.)

Trzeci i przedostatni dzień wyścigu Mille Miglia 2018 za nami. Zawodnicy z samego rana kolejno według numerów startowych wyjechali z Rzymu. Kierowali się w stronę północną, a dzień zakończyli metą w Parmie. Po drodze przejeżdżali przez kilkanaście małych i urokliwych miasteczek. Ciasnymi uliczkami na centymetry przeciskali się między zabytkowymi kamienicami. Na rynku i wzdłuż trasy przejazdu witali ich mieszkańcy, którzy tłumnie przybyli aby zobaczyć przepiękne samochody. Cieszyli się, bili brawo i machali. Ta niezwykle radosna i serdeczna atmosfera jest unikalna i nieporównywalna z żadnym innym wydarzeniem. To znak rozpoznawczy najpiękniejszego wyścigu świata.

 

 

Nie tylko w miasteczkach ale i wzdłuż trasy przejazdu gromadzili się zaciekawieni mieszkańcy. Ochoczo machali chorągiewkami z charakterystyczną czerwoną strzałką 1000 Mille. Często też można spotkać kibiców, którzy przyjechali swoimi klasycznymi samochodami aby w ten sposób poczuć namiastkę rywalizacji w tym niesamowitym wyścigu.

Zacięta walka toczy się w czołówce, która niemal po każdym przejechanym odcinku zamienia się miejscami. Ubiegłoroczny zwycięzca Mille Miglia 2017 - Andrea Vesco w Alfie Romeo 6C 1750 SS Zagato z 1929 roku, który przez większość czasu lideruje w zawodach, ma szansę jutro powtórzyć sukces.

Apetyt rośnie w miarę jedzenia i zespół Perlage Team po dwóch etapach rozpoczął dzień w bojowych nastrojach. Zebrane doświadczenia z poprzednich etapów zaczyna procentować. Trzeciego dnia po piętnastu godzinnej rywalizacji, na trasach wysoko w górach na ostatnich odcinkach na regularność odnotowuje najlepsze czasy przejazdu z minimalną ilością punktów karnych. Dzięki temu udało awansuje w wynikach o kilka pozycji. Sukces rozbudził jeszcze większe nadzieje i chęci do walki na ostatnim etapie Mille Miglia.